Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
gajos
Zwiadowca
Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 22:58, 10 Lut 2008 Temat postu: Otto Krammer |
|
|
Historia:
Pochodzi z wioski w Stirlandzie, spalonej do gruntu przez maruderów jednej z wałęsającej się po Imperium gromady bandytów i dezerterów. Kolejne lata spędził w niewielkiej świątyni Sigmara z dala od szlaków handlowych gdzie wraz z sędziwym kapłanem Thomasem Gruberem opiekował się okolicznymi chłopami, mówił kazania, odprawiał pogrzeby i kierował modłami gdy Gruber był już zupełnie niedołężny.
Ponieważ jego mentor był człowiekiem mądrym i dysponującym zaskakująco bogatą biblioteką u jego boku zdobył wykształcenie niewiele ustępujące temu jakie posiadają uczniowie najlepszych klasztornych kompleksów.
Z drugiej strony surowa okolica i doświadczenia zmusiły go aby potrafił o siebie zadbać. Sigmar nie potrzebuje jako kapłanów słabeuszy - szczególnie w tych trudnych czasach.
Po śmierci Grubera na jego prośbę ruszył z całym zasobem ksiąg do odległego klasztoru w Reiklandzie z którego ten ostatni kiedyś przed blisko 40 laty ruszył w świat. Wierni mieli innego, wyznaczonego przez okoliczne władze kapłana, a on miał do spełnienia obietnicę - pośród ksiąg z biblioteki Grubera znajdowało się cenne i bardzo piękne wydanie Żywotu Sigmara które miało trafić do księgozbioru
Podróż była długa i niebezpieczna ale w końcu Otto dotarł na miejsce.
Kolejny rok spędził w Reiklandzie i skrajnie odmiennym od znanego sobie otoczeniu.
Klasztor Sigmara Wspaniałego był ogromnym kompleksem w którym większość zakonników pochodziła z bogatych rodów kupieckich i szlacheckich.
Mimo wielkiego bogactwa - na początku nieco oszałamiającego prostego Ottona żywot jaki wiedli tam mnisi był bardzo odległy od reguł zakonnych. Pijaństwo, obżarstwo, rozpusta. Wielu zakonników trzymało tam swoje kochanice, choć byli i tacy co oddawali się sodomii.
Mimo tego iż nie wszyscy zakonnicy byli tak głeboko zepsuci obraz Kościoła Sigmara jaki zobaczył tam Otto wstrząsnął nim do głębi.
Gdy dowiedział się o Valtenie uznał że czas jego biernego czekania się musi skończyć. Ponieważ nie był związany żadnymi ślubami klasztor opuścił w kilka godzin.
Wdział na swoje ciało prostą przeszywanicę i starą podrdzewiała kolczugę którą zdobył podczas swojej podróży do klasztoru. W dłoń ujął młot, na szyi zawiesił żelazny symbol Sigmara.
Ma ze soba dwa dość cenne przedmioty. Jednym są szaty liturgiczne w sakwie (mają dobra jakość i mimo prostoty są naprawdę dobrze wykonane), drugą jest Żywot Sigmara, który na łańcuchu w masywnej oprawie wisi u jego boku.
Psychika:
Mimo iż Otto jest nieźle wykształcony (szczególnie jak na realia Starego Świata) uważa że prostota jest cnotą.
Jest zaprzysięgłym wrogiem "zagranicznych porządków" (czyli reiklandziej mody i stylu życia) i degeneracji która ze sobą przynoszą.
Bardzo pobożny - wręcz fanatyczny. Szanuje jednak innych uznawanych w Imperium bogów - w szczególności Ulryka (w końcu sam Sigmar był jego wyznawcą). Zupełnie inaczej odnosi się bezbożników czy wyznawców Mrocznych Potęg. Dla tych nie ma żadnej wyrozumiałości.
Co dziennie czyta na głos - czy ma słuchaczy czy nie Żywot Sigmara. W marszu często śpiewa pieśni pielgrzymów - nie ma może jakiegoś wybitnego głosu, ale z pewnością jest on dostatecznie donośny.
Swoją podróż traktuje jak pielgrzymkę i wykorzystuje każda możliwość żeby nauczać o Sigmarze, pouczać wiernych, chronić słabych i karać występnych. Udało mu się po drodze spalić jedną wiedźmę i doprowadzić do zamieszek w jednym z miasteczek w wyniku czego majątek stracił burmistrz jednego z miast (ukrywał mutantów w swoim domu). W efekcie tego ostatniego mało co nie wylądował na szafocie - ale wykpił się batami i wygnaniem.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
akka
Zwiadowca
Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Al-Haikk
|
Wysłany: Wto 15:58, 12 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Coś czuję że będziemy mieli naprawdę ciekawy problem religijno-światopoglądowy w drużynie. Początki było widać na pierwszej sesji Ottona, ale po przeczytaniu historii, zaczynam się poważnie zastanawiać czy któryś z nas nie skończy w płomieniach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gajos
Zwiadowca
Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:11, 12 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
na 1 sesji dałem pokój, ale przypominam że Imperium nie jest zbyt tolerancyjne. Radziłbym Twojej postaci nie wypowiadac się publicznie na tematy związane z jej plugawymi bożkami. Na razie Otto nie miałby najmniejszych oporów żeby przekonać lokalnych kmiotków przed wymierzeniem sprawiedliwości i ukaraniem bluźniercy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
akka
Zwiadowca
Dołączył: 11 Lut 2008
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Al-Haikk
|
Wysłany: Śro 12:04, 13 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
Lecz ty, niewierny, ciebie anioł śmierci,
Nasir, swym mieczem rozerwie na części.
Potem zawlecze na nowe katusze
Przed tron Shaitana twą przeklętą duszę.
Tam ogień, wiecznych męczarni narzędzie,
Ciało twe palić, w duszy goreć będzie;
Słuch nie obejmie, język nie obwieści,
Ile się piekła wewnątrz ciebie zmieści.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gajos
Zwiadowca
Dołączył: 10 Lut 2008
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:39, 13 Lut 2008 Temat postu: |
|
|
No i co panocku, rozumiscie li co ten dziwak belkotał zanim go Jurgen Kowal w łep młotem zdzielił?Wywijał on ci swym mieczykiem dookoła, ale Jugien krzepki chłop jest jak już trafił to z czerepa nie było czego zbierać.
Szkoda tylko że palenia na żwyczyka nie będzie. Miała do mnie przyjechac stryjeczna z dziatkami na widowisko, a tak trupa palić będo jeno.
Ale dobrze że możny kapłan od Sigmara nam o tem bezbozniku powiedział. Plugawi taki nasza ziemię, na dziewki swym kaprawym okiem spoziera i niczym pan się nosi. Ale że na Boga naszego Sigmara bluźnierstwa rzuca to już zdzierżyć nie mogliśmy. No i wyrwalim chwasta.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|